W CZERWCU ZAPRASZAMY NA BEZPŁATNE WARSZTATY FRANKOWE W MŁAWIE, UMÓW SIĘ JUŻ DZIŚ 660 773 800

Warsztaty "frankowe" w Toruniu, Kwidzynie i Mławie

Bezpłatne warsztaty "frankowe" prowadzone przez radców prawnych: Marka Barganowskiego i Michała Sokołowskiego, posiadających ponad pięcioletnie doświadczenie w sprawach kredytów frankowych, prowadzących ponad 6 tysięcy wygranych procesów sądowych z instytucjami finansowymi typu banki, fundusze. Więcej na: www.barganowski.pl

Na warsztatach dowiesz się:

Co możesz zrobić ze swoją umową kredytu "frankowego".

Czy lepiej unieważnić, czy "odfrankowić" swoją umowę?

Dlaczego nie opłaca się zawierać ugody z bankiem w zakresie kredytu "frankowego"?

Jak długo trwa proces "frankowy"?

Jakie masz szanse wygrania procesu "frankowego" z bankiem?

Jak nie płacić rat w trakcie trwania procesu "frankowego"?

Najczęściej zadawane pytania:

Jest to w jakiejś mierze zależne od obciążenia pracą sądu, do którego sprawę składamy. Najczęściej będzie to Sąd Okręgowy najbliższy miejsca zamieszkania "frankowicza". Może to być też Sąd Okręgowy w Warszawie, ponieważ tam najwięcej banków ma swoje siedziby.

Z naszej praktyki wynika, iż średni czas oczekiwania na wydanie wyroku przez Sąd I instancji wynosi 6-12 miesięcy. Jeżeli bank zaskarży korzystny dla "frankowicza" wyrok, rozpatrywanie apelacji trwa średnio rok. Zazwyczaj, gdy nie ma świadków, sprawa jest rozpatrywana już na pierwszym posiedzeniu w I instancji. Sądy w sprawach o unieważnienie nie widzą potrzeby powoływania biegłych, co znacznie przyspiesza rozpoznawanie tego typu spraw.

Teoretycznie, istnieje taka możliwość, że banki starają się tym roszczeniem "zastraszać" swoich klientów, zniechęcać do wnoszenia pozwów. Jednakże orzecznictwo TSUE oraz wyroki krajowe konsekwentnie wykluczają taką działalność, dzięki temu powództwa banków są oddalane, a one same przegrywają tego typu sprawy.

Świadczą o tym dotychczasowe prawomocne orzeczenia, m.in.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 lutego 2020 r. (ING BSK), wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie (Getin Noble Bank) z 21 lutego 2021 r., wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku (ING) z dnia 19 maja 2021 r. We wszystkich tych orzeczeniach powództwa banków o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału banku zostały prawomocnie oddalone.

  • przyjmuje się, że umowa nigdy nie obowiązywała,
  • strony muszą sobie zwrócić wzajemne świadczenia,
  • bank jest zobowiązany do zwrotu wszystkich zapłaconych przez kredytobiorcę frankowego kwot w formie comiesięcznych rat (kapitał plus odsetki), od momentu zawarcia umowy "frankowej",
  • kredytobiorca, mający kredyt we frankach szwajcarskich, musi zwrócić jedynie kwotę kredytu, jaką otrzymał, bez odsetek.

Na przykład- "frankowicz", który dostał w ramach kredytu 200 tysięcy złotych, musi je zwrócić w tej samej wysokości, mimo iż bank otrzymał w ramach comiesięcznych rat łączną kwotę 210 tysięcy złotych, Tym samym kredytobiorca otrzymuje zwrot 10 tysięcy złotych, które może spożytkować wg własnego uznania. Jednocześnie nie ma przy unieważnieniu umowy marży dla banku, Wiboru czy Liboru. Kredyt "frankowy" po korzystnym wyroku sądu staje się darmowym kredytem.

Przesłuchanie kredytobiorcy "frankowego" trwa zazwyczaj około 30 minut i dotyczy okoliczności zawarcia umowy kredytu "frankowego", zakresu informacji przekazywanych przez pracownika banku, wiedzy "frankowiczów" w zakresie treści umowy oraz uzyskaniu odpowiedzi na pytanie, czy "frankowicz" wiedział, że ryzyko wzrostu kursu CHF jest nieograniczone, czy "rozumiał" istotę tego rodzaju produktu banku.

W sytuacji, kiedy kredytobiorca wystąpił o przyznanie kredytu, zazwyczaj nie miał wiedzy o tym, czym był kredyt "frankowy". Dotyczy to w zasadzie wszystkich "frankowiczów" – nie tylko osób średnio wykształconych, ale także osób z wyższym wykształceniem, również prawniczym i ekonomicznym. W procesach z bankami wygrywają także pracownicy banków, którzy zajmowali się udzielaniem kredytów.

W tym wypadku możemy wyróżnić kilka czynników, które mogą skutkować oddaleniem powództwa:

  • źle przygotowany pozew,
  • indywidualnie wynegocjowany kurs kupna/sprzedaży CHF,
  • indywidualnie wynegocjowany kurs przeliczenia,
  • brak statusu konsumenta.

Oczywiście, spłata kredytu nie zmienia faktu, iż zawarta umowa kredytu "frankowego" była umową nieważną. Bank musi zwrócić wszystkie zapłacone raty, kredytobiorca jedynie otrzymaną kwotę kredytu bez odsetek. Odzyskuje się zatem marże, prowizje, stawkę Libor. W rzeczywistości taki kredyt staje się darmowym kredytem.

Jak najbardziej, jest to jeden z zarzutów, jakim banki mogą posłużyć się w sporze sądowym z konsumentem. Polskie przepisy chroniące konsumentów, które weszły w życie w ramach implementacji przepisów unijnych, w pełni pozwalają na unieważnienie takiej umowy. Podstawę tego typu rozwiązań stanowi także przepis art. 58 kodeksu cywilnego.

Kierując do Sądu sprawę przeciwko Bankowi, udzielającemu kredytu w frankach szwajcarskich, możemy skorzystać z tak zwanej instytucji zabezpieczenia.

Zabezpieczenie to:

  • wstrzymanie obowiązku dokonywania przez kredytobiorcę spłaty rat kredytu w wysokości i terminach określonych umową od dnia wydania postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia- do dnia uprawomocnienia się orzeczenia, kończącego postępowanie w sprawie,
  • zakazanie bankowi złożenia oświadczenia w przedmiocie jednostronnego wypowiedzenia umowy kredytu od dnia wydania postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia, do dnia uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie,
  • zakazanie bankowi przekazywania do Biura Informacji Kredytowej S. A. z siedzibą w Warszawie oraz podmiotów o tym samym profilu/typie działalności, a także Systemu Bankowego Rejestru prowadzonego przez Związek Banków Polskich lub baz o tym samym profilu/typie działalności wszelkich informacji o nieuiszczonych przez kredytobiorcę ratach kredytu, określonych umową kredytu od dnia wydania postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia ,do dnia uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie.

Oczywiście, nie każdy sąd takie postanowienie wydaje. Aby uzyskać to postanowienie, czasami wystarczy odwołanie od decyzji sądu lub złożenie zażalenia.

Z naszych doświadczeń wynika, że unieważnienie umowy jest znacznie bardziej opłacalne. Przykładem może być postępowanie, w wyniku którego unieważnienie umowy pozwoliło zaoszczędzić kredytobiorcy 200 tysięcy złotych, wobec oszczędności rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, wynikających z zamiany kredytu otrzymanego we frankach na złotówki.

Trzeba jednak zaznaczyć, że opcja unieważnienia umowy jest najlepszym rozwiązaniem dla osób, które już spłaciły wartość nominalną udzielonego kredytu.

Skontakuj się z nami:

Masz dodatkowe pytania? Chcesz zapisać się na bezpłatne warsztaty, z możliwością zadawania pytań i analizy każdej przedłożonej umowy.

Powiemy Ci, co w Twojej sprawie najbardziej się opłaca:

  • czy unieważnienie umowy,
  • czy "odfrankowienie"?

A może chcesz się dowiedzieć, czy bank może sfinansować Twój proces "frankowy"?

Dzwoń i umów się na indywidualne spotkanie:

* wymagane pola